facebook.com twitter.com instagram.com S strava.com youtube.com

W sprawie kandydatów i konkursu w SP4

Środa, 28 lipca 2021

To będzie bardzo długi wpis, czasami emocjonalny...

DOŚĆ! „Nie” dla manipulacji w kwestii kandydatów i konkursu w Szkole Podstawowej nr 4 Stefana Roweckiego „Grota” w Markach (to będzie bardzo długi wpis, czasami emocjonalny).  Spokojnie czytałem dyskusje na forach na ten temat. Jednak poniedziałkowa petycja, nawiązująca niejako do wcześniej wysyłanego pisma przez grono kilku rodziców i nauczycieli (na które udzieliłem odpowiedzi), przekroczyła granice. Nie mogę pozostawić tej sprawy bez publicznego odniesienia się do procedur, treści i niestety manipulacji, które są publikowane oficjalnie (m.in. na oficjalnych profilach szkoły i Librusie) i na różnych mniej jawnych grupach internetowych.

Odnosząc się do dyskusji i manipulacji na temat procedury wyboru dyrektora Szkoły Podstawowej nr 4 im. Stefana Roweckiego „Grota” (dalej SP4) w Markach pozwolę sobie zacząć od przedstawienia stanu faktycznego i procedur. W dalszej części odniosę się do kandydatów na w/w stanowisko.

Po upływie 5-letniej kadencji zdecydowałem o rozpoczęciu procedury konkursowej na wybór dyrektora SP4. Podobne decyzje podjąłem w tym roku w stosunku do dwóch innych mareckich szkół (SP1 i liceum). Już na tym etapie (marzec/kwiecień) moja decyzja spotkała się ze sprzeciwem (cytując: … głębokim zaniepokojeniem ewentualną zmianą na stanowisku Dyrektora Szkoły) części grona pedagogicznego SP4 (świadomie piszę części grona - nie Rady Pedagogicznej, gdyż rada swoje opinie wyraża w formie uchwał). Część nauczycieli optowała, by NIE organizować konkursu w tej placówce, tylko przedłużyć kadencję obecnej dyrektor szkoły na 5 kolejnych lat. Pozwalają na to obecne przepisy COVID-owe. W piśmie przeczytałem, że taka zmiana „zaburzy ciągłość pracy placówki, oraz poczucie bezpieczeństwa uczniów, ich rodziców i nauczycieli”. Zaznaczę że SP4 jest JEDYNĄ placówką, która przedstawiła takie obawy. Jak pisałem - w tym roku odbywają się trzy konkursy w placówkach oświatowych. W zeszłym roku, mocno pandemicznym, odbyły się również trzy konkursy i we wszystkich tych placówkach nie było żadnych problemów podczas procedury konkursowej. Odmówiłem wnioskodawcom z tego względu, że we wszystkich mareckich placówkach oświatowych (szkoły i przedszkola) po upływie ustawowej kadencji były i będą organizowane konkursy. Nie widzę merytorycznego powodu, by SP4 była jakimś wyjątkiem.

Tu muszę pozwolić sobie na osobistą dygresję. Cenię grono pedagogiczne z SP4: piszę to jako burmistrz i jako rodzic dwójki dzieci, która uczęszcza do tej placówki. Wiem natomiast, że powyższe i obecne działania są inspirowane i prowadzone przez niewielką grupkę nauczycieli. Zdaję sobie sprawę, że strach przed zmianami przełożonych może się pojawiać, jednak takie działania są nieuczciwe i niegodne etosu nauczyciela, szczególnie w odniesieniu do osób kandydujących na to stanowisko – o czym dalej.

Ogłoszony konkurs na dyrektora SP4 nie został rozstrzygnięty. W konkursie brały udział dwie kandydatki. Jedna ze względu na braki formalne nie została dopuszczona do rozmowy (prezentacji Koncepcji Rozwoju Szkoły) przed komisją. Druga kandydatka (po rozmowie z komisją) nie uzyskała wystarczającej liczy głosów, by mogła być wybrana na dyrektora.

Kilka słów o komisji, bo tu też pojawiają się różne pomówienia i manipulacje. Komisja konkursowa to szerokie grono, które zapewnia udział w konkursie wszystkim stronom związanym ze szkołą. I tak zasiadają w niej: Przedstawiciele Rady Pedagogicznej - 2️⃣ osoby (wybierani w głosowaniu, podczas posiedzenia Rady Pedagogicznej – potwierdzone stosowną uchwałą) Przedstawiciele Rady Rodziców – 2️⃣ osoby (też wybrani w głosowaniu Rady Rodziców – potwierdzone stosowną uchwałą) Przedstawiciele Mazowieckiego Kuratora Oświaty – 3️⃣ osoby Przedstawiciele organu prowadzącego szkołę (burmistrza) – 3️⃣ osoby Przedstawiciele związków zawodowych (jeśli są), w przypadku SP4 – 1️⃣ osoba Komisja w przypadku SP4 składa się z 11 osób. Jeśli konkurs nie zostanie rozstrzygnięty, burmistrz, zgodnie z art. 63 ust. 12 Ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe, powierza to stanowisko kandydatowi ustalonemu w porozumieniu z organem sprawującym nadzór pedagogiczny (kuratorium). Nie musi to być osoba, która brała udział w konkursie. Może to być dowolna osoba spełniająca warunki objęcia stanowiska dyrektora szkoły. Burmistrz powinien wcześniej zasięgnąć opinii o kandydacie wśród rady szkoły lub rady pedagogicznej, jednak opinia ta nie jest w żaden sposób wiążąca dla organu prowadzącego, czyli burmistrza. Interpretacja przepisów nie jest jednoznaczna – wbrew temu, co jest przedstawiane w Internecie na forach❗️

Przed podjęciem decyzji o PONOWNYM ogłoszeniu konkursu poprosiłem prawników o analizę w kwestii możliwości ponownego ogłaszania konkursu. Owszem, są opinie prawników, które mówią że nowe ogłoszenie nie jest możliwe. Są też takie, które mówią, że jest taka możliwość. Co ciekawe – cytowany na oficjalnej stronie SP4 na portalu Facebook prawnik – Michał Kowalski – uważa, że nie można ogłosić ponownego konkursu. Ale wydał on również inną opinię w sprawie ponownego konkursu w nierozstrzygniętym, pierwotnym konkursie (powołując się na identyczną podstawę prawną):

Pytanie?: Ogłoszono konkurs na stanowisko dyrektora Szkoły. Niestety nikt nie złożył swojej kandydatury na to stanowisko. Czy można zorganizować konkurs po raz drugi? Odpowiedź: Tak, ale z drugiej strony można też powierzyć stanowisko dyrektora szkoły bez konkursu. Nierozstrzygnięcie konkursu na stanowisko dyrektora pozwala oczywiście na ponowne ogłoszenie konkursu. Z drugiej strony istnieje wówczas możliwość powierzenia stanowiska dyrektora ustalonemu, w porozumieniu z organem sprawującym nadzór pedagogiczny, kandydatowi, po zasięgnięciu opinii rady szkoły lub placówki i rady pedagogicznej (art. 63 ust. 12 Prawa oświatowego). Może być to ta sama osoba, która dotychczas sprawowała funkcje kierowniczą bez konkursu. Podstawa prawna: • art. 63 ust. 12 ustawy z 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (tekst jedn.: Dz.U. z 2018 r. poz. 996 ze zm.).

Z podobnym pytaniem (o możliwość ponownego ogłoszenia konkursu) zwróciliśmy się do Mazowieckiego Kuratorium Oświaty, gdzie w odpowiedzi uzyskałem taką informację (wyciąg z pisma): " (...) Zasady powierzania stanowiska dyrektora publicznej szkoły zostały określone w art. 63 ustawy z dnia 14 grudnia 2016r. Prawo oświatowe (Dz. U. z 2021r., poz. 1082 z późn. zm.). Zgodnie z art. 63 ust. 10 ww. ustawy ZASADĄ GENERALNĄ jest, iż kandydata na stanowisko dyrektora szkoły wyłania się w drodze konkursu. Kandydatowi nie można odmówić powierzenia stanowiska dyrektora. (...) Mając powyższe na uwadze w sytuacji nierozstrzygnięcia konkursu organ prowadzący MOŻE ponownie ogłosić konkurs na dyrektora danej szkoły. Z poważaniem DYREKTOR WYDZIAŁU Kształcenia Ogólnego /-/ Krystyna Mucha " Potwierdzeniem akceptacji przez Kuratorium takiego stanu rzeczy i dopuszczenia możliwości przeprowadzenia kolejnego konkursu niech będzie również fakt, że Mazowiecki Kurator Oświaty pismem już wskazał swoich trzech członków do komisji konkursowej.

Dlaczego chciałem przeprowadzić ponowny konkurs, a nie skorzystałem z możliwości powierzenia stanowiska dyrektora SP4 osobie wskazanej (w uzgodnieniu z kuratorium) przeze mnie? Właśnie dlatego, że z niewiadomych powodów kilka osób z grona pedagogicznego postawiło sobie za punkt honoru zdyskredytowanie i oczernianie jednej z kandydatek, która startowała w pierwszym, nierozstrzygniętym konkursie. Zależało mi, żeby dyrektora powołać po ponownym przeprowadzeniu otwartego konkursu, gdzie każda ze stron (pisałem o tym wyżej) ma swoich przedstawicieli w komisji konkursowej, a do konkursu MOŻE przystąpić każdy, podkreślam KAŻDY! (czy to się komuś podoba czy nie), kto spełnia warunki określone w przepisach prawa oświatowego – nie tylko kandydatki, które startowały w pierwszym konkursie. Nie ma chyba bardziej otwartej i transparentnej metody wyboru dyrektora tej czy innej szkoły. Dziwią mnie wszelkie próby zdyskredytowania tej procedury przez przedstawicieli części grona pedagogicznego i części rodziców. Obecnie procedura konkursowa trwa. Zarządzenie o konkursie – zresztą jak WSZYSTKIE zarządzenia, które jako burmistrz wydaję, są poddawane ocenie prawnej przez wojewodę. Jeśli z jakiegoś powodu wojewoda uchyli ten akt prawny (tak jak pisałem interpretacje są różne), wrócę do pierwotnej procedury – czyli powierzenia stanowiska dyrektora SP4 bez procedury konkursowej. Tyle w temacie procedur i decyzji o ponownym konkursie.

Bardziej mnie bulwersuje (i na co nie ma mojej zgody) próba dyskredytacji i oczerniania jednej z kandydatek, która stanęła w konkursie. Mowa o pani Izabeli Paciorek. W petycji oraz wcześniejszym piśmie rodziców można przeczytać: „Apelujemy do Burmistrza Miasta Marki Pana Jacka Orycha o powierzenie stanowiska dyrektora szkoły (…) kandydatowi niezwiązanemu z polityką” „Nie zgadzamy się na upolitycznianie naszej szkoły i zwrot w kierunku tylko jednego światopoglądu” „Z docierających do nas informacji wynika natomiast, że urząd miasta promuję osobę, której działania na stanowisku dyrektora mogą stać w kontrze do dotychczasowej działalności SP4. Osobę, która jest nauczycielem religii i jednocześnie prowadzi działalność polityczną na szczeblu lokalnym” To ja też publicznie zapytam. A na podstawie jakich przesłanek autorzy petycji tak twierdzą⁉️ Na podstawie jakich „dowodów”? Gdzie merytoryczne uzasadnienie takiej tezy⁉️ Jakieś odniesienie do wcześniejszej działalności, które znajdzie potwierdzanie stawianych tez? Jakikolwiek trop? Kto państwu, w tym innym nauczycielom, dał prawo do oceniania, czy pedagog tej lub innej specjalizacji jest gorszy czy lepszy⁉️ Bo rozumiem, że nauczyciel fizyki, polskiego, matematyki jest lepszy od nauczyciela religii, etyki, wychowania fizycznego? Czy tylko nauczyciel religii jest tym gorszym? Zasługującym na piętnowanie, bo śmie ubiegać się, zgodnie z polskim prawem, o stanowisko dyrektora szkoły publicznej? To państwo często mówicie o szkole, która szanuje każdy światopogląd (z czego się cieszę jako burmistrz i członek społeczności tej konkretnej szkoły – ale zapewniam, że w każdej z innych mareckich szkół jest tak samo, czego mocno pilnuję, by nie było inaczej). To państwo powtarzają że szkoła jest tolerancyjna (i znów napiszę - z czego się cieszę jako burmistrz i członek społeczności tej konkretnej szkoły – ale zapewniam, że w każdej z innych mareckich szkół jest tak samo, czego mocno pilnuję, by nie było inaczej) – raptem nauczyciel religii jest „ten zły”? Gdzie ta tolerancja⁉️ Gdzie ta otwartość⁉️ W sytuacji tego konkursu nie działa? Kto dał Państwu prawo do stwierdzania i na podstawie jakich przesłanek Państwo twierdzą, że szkoła zrobi zwrot w kierunku tylko jednego światopoglądu⁉️ Panią Izabelę Paciorek przedstawiają Państwo jako nauczyciela religii i czynnego polityka, ale nikt nie wspomniał, o czym dobrze wiedzą członkowie komisji konkursowej z Rady Rodziców i Rady Pedagogicznej, że oprócz religii Pani Iza jest nauczycielem plastyki i muzyki. Że kilkanaście lat pracowała w banku, bo ma wykształcenie ekonomiczne (drugi fakultet), że była Dyrektorem Przedszkola w Gminie Wołomin i że od roku jest wicedyrektorem w Szkole Podstawowej nr 2 w Markach❗️ Nie wspominają Państwo o tym, że była nauczycielem w SP4 i uzyskała za swoją pracę ocenę wyróżniającą od dyrektora tej placówki. Rozumiem, że to już nie jest wygodne do przedstawiania szerzej – bo po co? Zawsze fajnie straszyć demonami i niczym nie popartymi przypuszczeniami. Czynny polityk⁉️ Już czytałem że z PISu, jak minister Czarnek. A jaka jest prawda? Pani Paciorek jest tylko albo aż radną w gminie Radzymin, wybraną z lokalnego komitetu wyborczego. Czy to znaczy, że radny nie może ubiegać się o stanowisko kierownicze? Nie może starać się o zostanie dyrektorem szkoły? Otóż może, z tym wyjątkiem, że jak by to robił radny miasta Marki i wygrałby ten konkurs, musiałby złożyć mandat (zrezygnować z bycia radnym). Jednak bycie radnym w innej gminie w niczym nie przeszkadza. A dla mnie osobiście jest wręcz atutem. Taka osoba zna dokładnie meandry samorządu, procedury tam panujące, strukturę i sposoby kształtowania budżetu – niezwykle istotnego elementu działania oświaty, zna procedury związane ze współpracą dyrektora szkoły z organem prowadzącym i samorządem (radą miasta). Ponadto bycie radym (jako funkcja społeczna) pokazuje, że taka osoba jest aktywna w swojej społeczność i że mieszkańcy tej społeczności darzą taka osobę zaufaniem, skoro oddali na nią swój głos. Bycie radym i dyrektorem szkoły nie jest niczym wyjątkowym. Pan Tomasz Szturo, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Kobyłce, jest radnym powiatowym. Placówka jest świetnie prowadzona. A pana Tomasza pamiętam jeszcze jak sam chodziłem do szkoły podstawowej w Kobyłce (SP1), uczył mnie biologii (a fakt – nauczyciel biologii może być dyrektorem). Radna Miasta Marki, Anna Woźniak, jest dyrektorem Szkoły Specjalnej w Radzyminie. W czym ta funkcja powoduje „strach” i „opór”, by dana osoba mogła się ubiegać o stanowisko dyrektora, a nawet je wygrać i ewentualnie być dyrektorem? Też nie przeczytałem jakiegoś merytorycznego uzasadnia. Tylko znów wywoływanie strachu i poczucia, że przez to będzie źle i szkoła straci. Wręcz przeciwnie, uważam, że może zyskać, jeśli oczywiście takie będzie wskazanie komisji konkursowej!

Szanowni Państwo, zwracam się przede wszystkim do rodziców uczniów Szkoły Podstawowej nr 4. Apeluję o rozsądek i ostudzenie emocji. Czytam, że promowaniem takiego kandydata burmistrz godzi się na wpuszczanie „Czarnkowej” ideologii do SP4 – mniej więcej tak to brzmiało. Moi współpracownicy i koledzy samorządowcy z innych gmin znają moje zdanie – też mi się nie podobają wprowadzane i planowane zmiany w oświacie w Polsce. Również jako rodzicowi dzieci w szkole podstawowej. I jako burmistrz, jeśli tylko będę miał na to wpływ, nie pozwolę na brak tolerancji, na zabranianie posiadania własnych poglądów, czy narzucania tej lub innej ideologii, itp. Tego prawicowego, jak i lewicowego. Tego religijnego, jaki i ateistycznego, dotyczącego rasy, płci, wyznania czy pochodzenia etnicznego czy narodowego – bo nasze wszystkie mareckie szkoły są różnorodne (nie tylko SP4) z wieloma obcokrajowcami, dziećmi o różnym wyznaniu, czy też tych, które są ateistami, bo tak wychowują je ich rodzice, którzy tak wybrali. Wmawianie lub mówienie, że jest i będzie inaczej jest podłe i nieprawdziwe❗️ Przypomnę na chwilę obecną jest ogłoszony konkurs, w którym może wystartować KAŻDY, kto spełnia warunki przewidziane przepisami prawa – czy to się komuś podoba, czy nie. Jeśli konkurs zostanie unieważniony lub ponownie nierozstrzygnięty, wtedy dopiero rozważę komu powierzyć (zgodnie z procedurą) stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej nr 4 im. Stefana Roweckiego „Grota” w Markach w procedurze pozakonkursowej. Życzę wszystkim Państwu (rodzicom i nauczycielom) i Państwa dzieciom udanych i spokojnych wakacji

www.marki.pl www.marcovia-marki.pl msg.net.pl

karta.marki.pl kolomarek.pl www.marki2020.pl