Działalność społeczna


Gdzie mnie można spotkać?
Udzielam się jako:
• prezes Stowarzyszenia Grupa Marki 2020

• wiceprezes Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego

• członek (2007-2014) Mareckiego Towarzystwa Sportowego „Marcovia 2000”

• redaktor naczelny lokalnej gazety „Ekpsres Marecki” – wydawanej w Markach od 8 lat

Wiem, strasznie oficjalnie, ale nie ukrywam, jestem dumny z tych funkcji.

Praca społeczna była i jest moją pasją. W czasach szkolnych i podczas studiów uczestniczyłem w różnych przedsięwzięciach, akcjach i wydarzeniach, gdzie „coś się działo”: od organizacji przedstawień i występów, po akcje organizowane przez Amnesty International (krótki epizod, ale miło wspominany). Niektóre rzeczy były spontanicznie, inne planowane długo.

Gdy z żoną przeprowadziliśmy się w 2005 r. do Marek, poznaliśmy bardzo wielu wspaniałych ludzi, naszych sąsiadów – mieszkańców osiedla Horowa Góra. Okazało się szybko, że wielu z nich nadaje na tych samych falach. Wtedy zorganizowaliśmy zupełnie spontanicznie pierwszą akcję sprzątania lasu. Stała się tak rozpoznawalna i cykliczna, że często zaczepiają mnie po zimie sąsiedzi i pytają, kiedy w tym roku sprzątamy las. I tak robimy co roku.
W 2006 roku po raz pierwszy zostałem wybrany na radnego. Otworzyły się nowe perspektywy działania. Poznałem wielu wspaniałych ludzi z różnych środowisk, czasem nawet niesympatyzujących ze sobą nawzajem, ale i tu czasem udało się pogodzić i wspólnie zrobić coś dobrego.

Poniżej wybrane akcje, przedsięwzięcia i eventy, w których miałem zaszczyt brać udział z wieloma wspaniałymi osobami. Tu chciałbym Wam wszystkim podziękować, że mogłem z Wami współpracować przez te ostatnie lata! I dodam – liczę na dalszą współpracę.


Jeden z głównych organizatorów trwającej akcji „Tak dla Obwodnicy Marek”

Jestem pewien, że wiele osób słyszało o niej – śmiem tak twierdzić, bo mam przed sobą mocny dowód. Gruba księga, w której znajduje się ponad 11 tys. podpisów osób, które poparły nasze działania i starania w walce o przyśpieszenie prac nad budową obwodnicy Marek. Nie będę się rozpisywał o samej akcji. Ci, którzy ją śledzą, wiedzą że nasze starania ciągle są w toku. Jednym z owoców tych działań jest bogaty serwis internetowy www.ObwodnicaMarek.pl, w którym można znaleźć wszystkie informacje na temat samej obwodnicy, podjętych działań, korespondencji z różnymi instytucjami i urzędnikami oraz opis stanu faktycznego. Wszystkie informacje są aktualizowane i uzupełniane na bieżąco.
Już nic nie stoi na przeszkodzie, by wbić pierwszy szpadel pod budowę obwodnicy. We wrześniu 2014 r. wybrano wykonawców tej inwestycji, a w październiku poinformowano o zabezpieczeniu środków na ten cel. Oddanie obwodnicy do użytku planowane jest pod koniec 2017 roku.
Integralną i bardzo popularną (sądząc po liczbie wejść użytkowników) częścią jest „Alert Drogowy” – serwis, który prowadzi na bieżąco Szczepan Ostasz. Główna tematyka to „wyprzedzeniowe” informacje o utrudnieniach, jakie nas czekają w związku z remontem Trasy Toruńskiej, pracach na Radzymińskiej, a w nieodległej przyszłości z utrudnieniami związanymi z budową II linii metra, czy wreszcie lokalnymi zdarzeniami, związanymi z budową kanalizacji.
Tak dla Obwodnicy Marek, Alert Drogowy


Inicjator i współorganizator mareckiego biegu „Nocny Marek”

Moje zamiłowanie do bieganie pociągnęło mnie do zorganizowania biegu ulicami Marek. Jednak zawody te musiały być wyjątkowe, aby odróżniały się spośród coraz większej rzeszy imprez biegowych. Wspólnie z MSG i mareckimi biegaczami zorganizowaliśmy nocny bieg na 10 km, który (jak się później okazało) był największą imprezą biegową organizowaną kiedykolwiek w powiecie wołomińskim. Zawodom dla dorosłych towarzyszyły biegu dla dzieci oraz zawody nordic walking. www.nocnymarek.net


Inicjator wdrożenia w Markach budżetu obywatelskiego

W lipcu 2013 roku, w imieniu Grupy Marki 2020 złożyłem w ratuszu list intencyjny w sprawie uruchomienia w Markach budżetu obywatelskiego, czyli umożliwienia mieszkańcom wyboru w formie głosowania zgłoszonych wcześniej projektów, które zostaną sfinansowane z budżetu miasta. Pilotażowy projekt wystartował w październiku ubiegłego roku, tuż przed zorganizowanym przez nas spotkaniem dla mieszkańców z jednym z najlepszych ekspertów w tej dziedzinie – Dariuszem Kraszewskim. Liczba zgłoszonych wniosków oraz oddanych głosów świadczy o tym, że markowianie chcą współdecydować o losach swojego miasta. Mimo wielu mankamentów, jakie niosła ze sobą pierwsza edycja budżetu obywatelskiego, należy poddać ten projekt ewaluacji – wspólnie z mieszkańcami ustalić jasne zasady i realizować go co roku. Videorelacja 


Pomysłodawca i współorganizator akcji „Świetlik – Twój Przyjaciel”, polegającej na rozdaniu odblasków dzieciom ze wszystkich mareckich szkół podstawowych

W tym roku odbyła się już piąta edycja. Akcja została zorganizowana wspólnie przez Stowarzyszenie Grupę Marki 2020 i Mareckie Stowarzyszenie Gospodarcze. Te ostatnie sfinansowało zakup wszystkich odblasków, które rozdaliśmy uczniom mareckich podstawówek.
Niestety, dobrze wiemy, że na wielu ulicach naszego miasta nie ma chodników czy oświetlenia. Taka mała naklejka może – nie będzie to przesada – uratować życie. Roboty z tym było sporo – zarówno w ubiegłym, jak i w tym roku. Na szczęście chętnych do pomocy przy pakowaniu też. Spakowanie pakietu naklejek wraz z informacją w liczbie 2400 sztuk jednak zajmuje trochę czasu. Ale przyświecała nam jedna myśl. Jeśli dzięki naklejce uniknie wypadku choćby jedno dziecko – warto! W ciągu pięciu lat przygotowaliśmy 13 tys. zestawów odblasków.
Świetlik – Twój Przyjaciel


Współorganizator akcji „Święty Mikołaj mieszka w Markach”, której celem było obdarowanie dzieci z biednych rodzin prezentami zafundowanymi przez darczyńców

Założenie akcji było jedno. Niestety, w Markach są takie dzieci, które o Mikołaju i prezentach mogą tylko pomarzyć. Przy pomocy kuratorów sądowych pracujących na terenie miasta udało nam się zrobić listę tych dzieci, które od lat czekają na Mikołaja. Wszystkie dzieci napisały listy z wymarzonymi prezentami. Wcieliliśmy się w rolę pośredników, ponieważ prezenty kupowały osoby dobrej woli, które odpowiedziały na nasz apel. Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu i radości, listy rozeszły się w ciągu siedmiu dni. Jeszcze długo odbierałem telefony i listy z deklaracją uczestnictwa w akcji. Wówczas prosiliśmy o przekazywanie tych rzeczy, których zawsze w rodzinach brakuje: przyborów szkolnych, jedzenia dla małych dzieci, pieluch, słodyczy… Tych dodatków nazbieraliśmy tyle, że mieliśmy sympatyczny problem, gdzie i jak je podzielić. W ciągu pięciu lat rozdystrybuowaliśmy ponad 300 świątecznych paczek.
„Ciekawym doświadczaniem było też samo odbieranie już gotowych paczek od darczyńców. Przyznam, że na początku trochę nie umiałem się odnaleźć w tej sytuacji. Gdy się dziękuję za coś dla siebie, jest łatwo. Tu chciałem dziękować w imieniu właśnie dzieci. Tymczasem to ja słyszałem podziękowania – Nie, to ja dziękuję, że mogłem (mogłam) wziąć udział w tej pierwszej akcji. Że mogliśmy coś dać od siebie dla potrzebujących dzieci” – napisałem przy podsumowaniu akcji. Do dziś pamiętam te słowa… Święty Mikołaj mieszka w Markach


Członek mareckiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

A tu muszę winę zwalić na jedną osobę – Anię Banasik. Zadzwoniła któregoś dnia i mówi tak: „Wiesz, okazuje się, że osoby, które organizowały WOŚP w Markach, w tym roku nie za bardzo mogą to zrobić. Wiesz, czasu jest mało, czy damy radę i czy jesteś zainteresowany wejść w temat?” Potem chwila rozmowy, ustalenie terminu spotkania w szerszym gronie – i już. Dalej się potoczyło. Tempo było szaleńcze, bo trochę późno się za temat wzięliśmy, o wielu rzeczach nie mieliśmy bladego pojęcia, o niektóre się zapytaliśmy, inne sami wymyśliliśmy. Ania była szefową, a my tylko pomagaliśmy. Wyzwanie co prawda było spore, ale zawiązała się wspaniała grupa ludzi, którzy pchnęli ten wózek na tyle sprawnie, że wyszła nam – i będzie to bardzo nieskromne – a co ;) super impreza. 18 finał – to my! Efekty? Zapraszam na stronę WOŚP w Markach


Członek mareckiego sztabu społecznej akcji na rzecz pomocy powodzianom

Długo zastanawiałem się czy w ogóle poruszać ten temat. W tej całej akcji byłem jedynie jednym z trybików. Powódź to jest tragedia tysięcy ludzi i pomoc innych w takiej sytuacji jest naturalna. Dlatego tu chcę pokazać, że Marki stanęły co najmniej na wysokości zadania.
Po pierwsze, logistycznie włączyło się w akcję mnóstwo organizacji, które swoimi kanałami informowały, gdzie się da o trwającej zbiórce. Internet, prasa, plakaty, ogłoszenia. Jedne z tych organizacji wniosły wkład finansowy, inne pomieszczenie, jeszcze inne pracę ludzi (a było jej sporo).
Drugi aspekt to odpowiedź Markowian – jednym słowem szok, którego nie tylko ja doznałem. Cała sala gimnastyczna Marcovii była wypełniona: chemią, meblami, sprzętem AGD i RTV, ubraniami, żywnością, pościelą – dosłownie WSZYSTKIM. I tyle – Brawa dla Marek!
Mieszkańcy Marek dla… Podróż do…


Jeden z głównych organizatorów corocznej Spartakiady Rodzinnej „CZAT” Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego

Jest to flagowe przedsięwzięcie, jakie realizuje Mareckie Stowarzyszenie Gospodarcze i z którego jestem dumny. To największa impreza rekreacyjno-sportowo-rodzinna, organizowana w naszym mieście. Niewątpliwie głównym motorem organizacyjnym jest rodzina państwa Miechowiczów, ale przeważnie od sierpnia (przygotowanie trwają oczywiście wcześniej) to jest w zasadzie jedyna tematyka, jaką zajmujemy się w MSG.
Z roku na rok impreza się rozrasta: i w atrakcje, i w uczestników, i w występujące zespoły i w konkurencje sportowe. Stawiamy na rodzinę i dzieci, na atrakcyjne formy spędzania czasu. Od dwóch lat spartakiada ma również aspekt – nazwijmy to – smakowy, z konkursami kulinarnymi. Do tego dokładamy edukację w luźnej, zabawowej formie. I to na wielu płaszczyznach: ekologicznej czy prozdrowotnej. W tym ostatnim temacie kładziemy nacisk na praktyczne aspekty pierwszej pomocy.
Muszę jeszcze wspomnieć o chyba najważniejszej rzeczy. Impreza w tak szerokim wymiarze nie odbyłaby się bez pomocy naszych sponsorów (w tym także ze środków wyasygnowanych z budżetu Marek oraz starostwa wołomińskiego). Zapraszam do zapoznania się z fotorelacją z dwóch ostatnich imprez: Spartakiada 2013, Spartakiada 2014


Organizator akcji krwiodawstwa w Markach

Pierwszą akcję krwiodawstwa organizowałem z duszą na ramieniu. Po pierwsze, kompletnie nie wiedziałem jak to zrobić, po drugie, czy będzie zainteresowanie. Na szczęście organizacyjnie poszło dość sprawnie. Wtedy jeszcze z fundacji Krewniaków otrzymałem patronat nad akcją i materiały promocyjne (w tym plakaty). Żona mi je ładnie wypisała – mnie by nikt nie odczytał ;) – i już. Ambulans stanął pod moim osiedlem. Kolega pomógł, a w zasadzie sam zrobił (ja tylko trzymałem) super tablicę informacyjną – zamontowaliśmy ją przy al. Piłsudskiego. Chętnych było bardzo dużo: zebraliśmy ponad 16,5 litra krwi – wniosek był prosty. Krew jest zawsze potrzebna, honorowi krwiodawcy w Markach są, więc będzie to wydarzenie cykliczne. I jest – przynajmniej dwa razy w roku do Marek przyjeżdża specjalistyczny ambulans do poboru krwi. Stawał już w różnych miejscach. Na stadionie Marcovii podczas Spartakiady Rodzinnej, czy Memoriale Bercika, przy urzędzie miasta, czy przy szkole nr 1 podczas finału WOŚP. Uspakajam, jak ktoś by chciał, a nie miał okazji – na pewno jeszcze wsiądzie do autobusu. W zeszłym roku powstał Klub Honorowych Dawców Krwi „Kropelka Życia” – na razie nie formalny, ale pracujemy by od nowego roku był już oficjalnie jako klub PCK. www.KHDKMarki.pl


Jeden z organizatorów akcji Bookcrossingu w Markach

Tu znów miałem okazję współpracować z moimi koleżankami i kolegami ze Stowarzyszenia Grupa Marki 2020. Idea Bookcrossingu przywędrowała do nas zza oceanu – polega na uwalnianiu książek, czyli zachęcaniu ludzi do czytania. Specjalnie oklejoną, zarejestrowaną w serwisie internetowym książkę należy po prostu położyć w miejscu publicznym, by kolejna osoba mogła ją znaleźć, zabrać do domu, przeczytać i… dalej uwolnić.
Akcja była wakacyjna, więc z definicji zupełnie na luzie. Jednak postanowiliśmy wprowadzić mały element konspiracyjny. Na tydzień przed rozłożeniem książek w mieście (bo na tym w wielkim skrócie ona polegała) umieściliśmy w internecie i na plakatach, które zawisły na słupach ogłoszeniowych, tajemniczo brzmiące hasła. Domysłów było wiele – od objazdowego kina po, gry uliczne. Nikt nie trafił ;) Zachęcam do zapoznania się z przebiegiem akcji. Bookcrossing w Markach


Inspirator i współorganizator akcji sprzątania mareckich lasów

Napisałem o tym w dwóch słowach na wstępie. Akcję organizujemy cyklicznie od 2005 roku. Tylko raz nie wyszła ze względu na ulewę. Akcja adresowana jest nie tylko do mieszkańców osiedla Horowa Góra, ale też do osób zamieszkujących w sąsiedztwie lasu. W tym roku dodaliśmy element edukacyjny. Nadleśnictwo Drewnica – które włączyło się w projekt – wystawiło stoisko edukacyjne z drobnymi konkursami dla dzieci. Można było też przynieść zużyte baterie i zostawić w specjalnym pojemniku. Tegoroczna edycja była z jeszcze jednego powodu wyjątkowa – włączyliśmy się do akcji „Czyste Lasy na Mazowszu” i prawdopodobnie byliśmy pierwsi, którzy w jej ramach sprzątali las. Sprzątanie lasu


Organizator szkolenia z pierwszej pomocy dla mareckich nauczycieli

Na temat trafiłem przypadkowo. Przeglądałem stronę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i okazało się, ż prowadzą super akcję. Szkolą nauczycieli klas 1-3, przekazują fantomy i sprzęt do nauki o wartości 5000 zł! Dalej wyszkoleni nauczyciele przekazują wiedzę z zakresu pierwszej pomocy swoim podopiecznym. Szybki telefon i wiem, że w Markach nie wszystkie szkoły skorzystały z tej super okazji. Pytam, co zrobić, by „załatwić” Marki kompleksowo, czyli przeszkolić nauczycieli ze wszystkich podstawówek. Pojawiły się dwa warunki: znaleźć miejsce na szkolenie (łatwizna ;)) oraz zaprosić brakujące szkoły do programu z powiatu wołomińskiego. Termin ustalony, papiery przygotowane – kilkanaście telefonów do szkół – zaczynając oczywiście od mareckich, fax, mail, poczta – załatwione. Wszyscy zainteresowani i bardzo chętni – zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. W wyznaczonym terminie zjechali nauczyciele, przyjechała sprawna ekipa z WOŚPu – wyładowali kupę sprzętu dla szkół. Cały dzień szkolenia, kawa, herbata, ciastko, certyfikaty i przekazanie sprzętu.
Cieszę się, że można było to zrealizować – pierwsza pomoc jest niezmiernie ważną sprawą, a – jak wiemy – czym skorupka za młodu, tym trąci na starość. Nigdy nie wiadomo, komu potrzebna będzie pomoc. Zapraszam do zapoznania się z opisem i fotorelacją: Ratujmy i…


Jeden z głównych wydawców „Newslettera M@reckiego”

W Markach są wydawane dwie gazety. Jedna przez urząd miasta „Informacje z Ratusza”, druga przez Mareckie Stowarzyszanie Gospodarcze „Gazeta MSG”. Któregoś dnia, chcący pozostać anonimowy Tadeusz, zaproponował, by zrobić internetowy, niezależny, bezpłatny informator, który zbiera newsy i rozsyła do zainteresowanych. Szybko podchwyciliśmy pomysł. Technicznie pomogli jak zawsze członkowie naszego stowarzyszenia: Marek Goplański ze swoją ekipą informatyków i niezastąpiony Zbyszek Bochenek ze swoją wiedzą internetową i zmysłem graficznym. Szybko powstała forma, szablon – kupa testów, prób, zmian. Dość szybko zebrał się prężny zespół osób tworzących artykuły, zaczęliśmy zbierać bazę użytkowników. Chętnych znalazło się sporo – i tak już za chwilę strzeli nam roczek!
Jak jeszcze nie jesteś subskrybentem (straszne słowo) – czytaj darmowym prenumeratorem – koniecznie kliknij w poniższy baner. Wystarczy z prawej strony wpisać adres e-mail – i to wszystko. Newsletter Marecki


Organizator Drużynowego Turnieju w Tenisie Stołowym o Puchar Prezesa MSG

Mareckie Stowarzyszenie Gospodarcze – to od 15 lat organizator Drużynowego Turnieju w Tenisie Stołowym.  Gdy obserwuję jak marecka młodzież gra w tenisa, to chylę czoła. Główna nagroda zawsze wędruje do szkoły, której drużyna wygra turniej lub jest rozlosowywana dla szkoły przez inną drużynę, która zdobywa pierwsze miejsce. W stoły do tenisa wyposażyliśmy jako stowarzyszenie wszystkie mareckie szkoły. Choć przyznam się bez bicia: to nie jest moja ulubiona dyscyplina sportu – nawet jako kibica – to jestem pełen podziwu i szacunku dla mareckich pingpongistów (mam nadzieję, że to stwierdzenie, to nie obraza).


Współorganizator Narodowego Czytania w Markach

Wspólnie z koleżankami i kolegami z MSG postanowiliśmy wyróżnić Marki na tle innych miejscowości biorących udział w akcji Narodowego Czytania organizowanej z inicjatywy prezydenta RP. Zorganizowaliśmy najdłuższe w Polsce narodowe czytanie trwające 24 godziny. Przez całą dobę czytaliśmy wspólnie z mieszkańcami fragmenty powieści „Ogniem i Mieczem” Henryka Sienkiewicza. Na uczestników akcji czekała staropolska strawa, by posilić się po trudach czytania.


Więcej grzechów nie pamiętam ;)

Do góry